poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Jebana depresja

     Jakie to wszystko staje się niesamowicie przygnębiające i przytłaczające. Oby ten kraj jeszcze wytrzymał kilka lat, nic tylko pozostaje wykształcić się i uciekać;-(, ależ to smutne. Główny Urząd Statystyczny przyznał , że solidnie "pomylił" się w obliczeniach dotyczących rachunków narodowych w Polsce (Wiemy, że szykuje nam się katastrofa,ale to jeszcze ukrywamy). Jak stwierdzono, w czwartym kwartale 2012 r. wzrost gospodarczy spadł do około 0,7 proc., a nie do 1,1 proc., jak urząd podał w marcu. Jeśli najnowsze dane GUS są wiarygodne, w ujęciu kwartalnym nasz PKB rósł już tylko 0,1 proc., co oznacza, że w końcówce minionego roku otarliśmy się o RECESJĘ. Pierwszą od 22 lat. I to w trakcie euro 2012, gdzie kibice jakby nie patrzeć zostawili trochę pieniędzy                                                                  Do tego należy zaznaczyć, że IV kwartał to zazwyczaj najlepsze wyniki w gospodarce w roku. Gorączka świątecznych zakupów, premie przed świąteczne, pudrowanie wyników przez duże spółki. Jeśli IV kwartał 2012 był tak słaby to w I kw 2013 jest niemal pewne zanotowaliśmy w Polsce pierwszą od 20 lat recesje, a wiemy doskonale, że zwiększanie popytu czyli wydawanie środków unijnych na inwestycje infrastrukturalne się kończy,a w sumie skończyło. Te inwestycje będą wygaszane. Czyli działalność w obszarze inwestycji publicznych pogłębi recesję, a nie będzie pomagała z niej wychodzić, jak to było w 2009 roku. Nie ma więc dziś narzędzi do stymulowania obiegu pieniądza. Jedynym narzędziem jakie mamy jest stopa procentowa i NBP, ale jak wiadomo RPP obniża stopy bardzo powoli. Czyli z tej strony wsparcia nie będzie. A jeżeli nawet nawet jak stopy procentowe spadną, to banki będą podwyższały marże kredytowe, bojąc się recesji. Więc kredytobiorca i tak nie odczuje tego spadku.


       W gorszym stanie, niż się wydawało, są również  polskie finanse publiczne. Jak podał GUS, deficyt w finansach publicznych wyniósł 3,9 proc. PKB, a nie 3,5 proc., jak prognozował rząd. Oznacza to, że w minionym roku polskie państwo wydało o 62,7 mld zł więcej, niż „zarobiło”. Resztę musiało pożyczyć na rynku, co powiększyło nam dług publiczny do rekordowych 886,8 mld zł. Czyli na statystycznego Polaka (w tym niemowlę i starca) przypada już średnio po 23,2 tys. zł długu  czyli nieco mniej niż 55 proc. PKB. Ale na serwerach w ZUS jest zapisane, że państwo ma nam w przyszłości wypłacić w formie emerytur kolejne 2 bln zł. To jest dług ukryty, który będzie się ujawniał z każdym upływającym rokiem. Emerytów będzie szybko przybywało, a osób pracujących, płacących składki będzie ubywało. Maksimum liczby osób aktywnych zawodowo osiągnęliśmy w 2012 r. Ta liczba będzie szybko spadała, a prawdziwe uderzenie w finanse publiczne rozpocznie się za mniej więcej pięć lat, gdy pokolenie wyżu powojennego zacznie przechodzić na emerytury. Jeżeli doliczymy dług ukryty do ujawnionego długu publicznego, to tak policzona kwota przekracza 200 proc. PKB.
     Według oficjalnych prognoz ZUS (skorygowanych o wolniejszy wzrost w 2013 r.) deficyt w ZUS w 2018 r. sięgnie 100 mld zł, a wypłaty emerytur przekroczą przychody ze składek zusowskich. Te dane jednoznacznie pokazują, że Polska musi wejść na ścieżkę niskiego wzrostu lub stagnacji, która z wysokim prawdopodobieństwem zakończy się bankructwem państwa.

   Ogólnie polityka gospodarcza w Polsce prowadzi w perspektywie paru lat do bardzo poważnego kryzysu finansów publicznych. Przez termin paru lat mam na myśli a w zasadzie według szacunków niezależnycj komisji europejskich ok 2017-2020 roku i warto sobie zdawać z tego  sprawę. Obecnie przez media człowiek jest zasypywany śmieciowymi informacjami, swego rodzaju szumem dezinformacyjnym w postaci tematów nt. matki madzi, katastrody smoleńskiej, związków homoseksualnych. Tematów nie mających dla statystycznego Kowalskiego znaczenia. Kto sobie zdaje w tym momencie, że ok 2020 roku w tym kraju wydarzy się katastrofa demograficzna i do tego trzeba się przygotować bo wtedy dopiero nastąpi uderzenie w finanse publiczne W sumie wśrod znajomych mogę ich policzyć na palcach rąk i w sumie albo studiują na sensownych kierunkach, bądź studiują już za granicą ;) . Obecnie liczy się tu i teraz a za 10 lat będzie inny rząd. Jeśli rząd nie przygotuje pakietu ustaw, a z praktyki wiemy, że sam parlament  reform nie wyciśnie to szykujemy sobie gospodarcze piekło o wiele większej skali w porównaniu do Grecji czy  w najbliższej przyszłości Włoch czy Hiszpanii, których rating został ostatnio obniżony

     Skąd się bierze bogactwo? Ostatnio widziałem rewelacyjny komiks ilustrujący podstawy funkcjonowania gospodarki w ujęciu krajowym  http://www.for.org.pl/pl/a/2342,Jaroslaw-Kazmierczak , który wniezwykle jasny i przystępny sposób wyjaśnia działające zjawiska oraz czynniki takie jak praca, kapitał i wiedza. Choć wypadku UK jak i w sumie całe wyspy mogą być wdzięczne za swoje aktualne bogactwo, jednej bezprecedensowej osobie z jajam i- Margaret Thatcher. ale nie o tym mowa. 

   W skrócie na bogactwo skłądają sie następujące składniki:

Praca - jak rośnie liczba pracujących( w sektorze prywatnym) to widzimy rozwój gospodarki, rośnie PKB. Liczba pracujących rośnie wraz z dodatnim przyrostem naturalnym, imigracją i poprawą wskaźnika zatrudnienia.

Kapitał - majątek który wytworzymy, który możemy wykorzystać w procesie produkcji i rynku usług; rośnie wraz z nowymi inwestycjami przynoszącymi zyski..

Wiedza - postęp technologiczny, wiedza, innowacje. Rośnie wraz z rozwojem klasy kreatywnej, ludzi z innowacyjnmi projektami; Poprawą kapitału ludzkiego czyli edukacją,szkolnictwem wyższym, ośrodkami badawczymi;rozwojem infrastruktury wiedzy czyli relacji między uczelniami, a biznesem gdzie w Polsce praktycznie nie istnieje. Leżymy na dnie.

  Jak te wskaźniki prezentują się na tle naszego kraju, co pociągnie naszą gospodarkę ku świetlanej przyszłośći przez najbliższe lata...



Praca




   Przeanalizujmy piramidę wiekową populacji w Polsce. Poziome czarne linie zrobiłem, aby oddzielić ludzi w wieku produkcyjnym od ludzi w wieku szkolnym i w wieku emerytalnym tj 67 lat. Niebieską strzałką zaznaczyłem wyż powojenny tj. ludzie urodzeni w latach 50  XX wieku, a ich dzieci zieloną  tzw, pokolenie zemsty Jaruzelskiego dzieci poczętych podczas stanu wojennego gdzie nie było innej możliwości fajnego spędzenia czasu poza pokreacją:-). Efektem tego był drugi wyż demograficzny , który osiągnął szczyt w 1983r. gdy urodziło się 723,000 Polaków. W 2004 roku pokolenie zemsty Jaruzela było na uczelniach wyższych,a  pokolenie powojennego wyżu demograficznego pracowało.



Obecnie kilka lat później pokolenie Jaruzelskiego jest na rynku pracy, mamy świetną sytuację, najlepszą w historii Polski, dwa pokolenia wyżu demograficznego są na rynku pracy i pracują. Mnóstwo rąk do pracy chociaż znaczna część wyjechała zagranice. 


        Co się stanie około 2020 roku? Pokolenie wyżu powojennego przekroczy górną czarną linie tj średni wiek emerytalny i większość tych ludzi pójdzie na emerytury i renty. Na rynku pracy pozostanie już tylko jedno pokolenie a za nim nie pozostanie już nic, gdyż przyrost naturalny obecnie mamy na minusie. Liczba rąk do pracy gwałtownie nam się kurczy, popyt generowany przez tych ludzi gwałtownie nam zacznie maleć, firmy nam padają, brak pieniądza w obiegu. Na dodatek masę młodych ludzi skorzystało z pakietu "Rodzina na Swoim" w skrócie wielu młodych ludzi kupiło mieszkania po horrendalnie zawyżonych cenach przez developerów w latach 2007-2012. W tym momencie ceny mieszkań spadają średnio do 10%/rok.Bańka napompowana przez dopłaty do kredytów zaczyna  powoli pękać. Rząd czyli my dopłacał do kredytów na 20-30 lat debilom do mieszkań z zawyżonymi cenami w niektórych przypadkach o połowę  Ludziom których tak naprawdę nie będzie stać na te mieszkanie za 10-15 lat. Sytuacja jest identyczna jak w USA czy Hiszpanii. Ludzi nie było stać na kolejne raty kredytu,   tracili dom/ mieszkanie na rzecz banku. Bank próbuje odzyskać swoje pieniądze przez sprzedaż przejętego mieszkania. Teraz niech będzie takich mieszkań tysiące plus liczba ludności nam sie drastycznie zmniejsza, brak młodego pokolenia. Ceny mieszkań lecą na łeb na szyje.Banki bankrutują, gdyż nie mogą odzyskać swoich pieniędzy. Cały sektor budowlany leży, a tu należy nadmienić, że w Polsce odgrywa ogromna rolę. Dzięki Euro 2012 powstało masę zwiększysz bądź mniejszych firm, podwykonaców, dostawców. Co oznacza , że pracę straci ogromna liczba ludzi..
    






Piramida demograficzna Polski w roku 2020







Szacunki komisji europejskiej wskazują, że należymy do krajów gdzie będzie brakowało  najwięcej rąk do pracy - 20% do 2050.  





    Czyli na pewno liczba ludzi i ich praca nie będzie pomagała nam w rozwoju gospodarczym, ale będzie niesamowitym obciążeniem. Jest to tzw. ukryty dług publiczny, czyli pieniądze jakie państwo będzie winne emerytom i rencistom , na tym właśnie polega kreatywna księgowość obecnego ministra finansów Rostowkiego, ukrywanie długu w ten sposób by nie przekroczył na papierze konstytucyjnych 55% PKB, co by oznaczało kolejny wzrost stawki VAT. Nasz kraj nie będzie w stanie funkcjonować, zapewnić wyżej wymienionych świadczeń emerytur, rent, jest bankrutem.

   "Obecnie GUS ukrywając informację o długu ukrytym pomaga obecnie rządzącym przejadać naszą przyszłość, ratować budżet teraźniejszy kosztem większej katastrofy później.Polska jak wiele innych państw obiecała swoim seniorom emerytury na koszt podatników. Dlatego oprócz długu w postaci wyemitowanych obligacji i kredytów zaciągniętych w bankach naszym długiem również są obietnice emerytalne złożone wobec naszych dziadków i rodziców. 

   Te zobowiązania emerytalne są ogromne. Różni autorzy korzystając z różnych metod szacują ukryty dług Polski na  200-300% PKB:



Szacunki ukrytego długu publicznego w Polsce
AutorData szacunkuWysokość      ukrytego długu
Robert Holzmann, Robert Palacios and Asta Zviniene, World Bank2004220% - 379% PKB

Eurostat/ECB Task Force on the statistical measurement of the assets and liabilities of pension schemes in general government
2008255% - 287% PKB

Paweł Dobrowolski, Instytut Sobieskiego
2009co najmniej 170% PKB

Janusz Jabłonowski, Departament Statystyki Narodowego Banku Polskiego
2011182% PKB
Emil Ślązak, Szkoła Główna Handlowa2011141% PKB na rok 2010, wzrośnie do 351% PKB na 2040


Źródł: http://www.mpolska24.pl/blogi/post/4231/gus-chowa-dlug




        W ciągu 10 lat nastąpi wzrost świadczeniobiorców o 2 mln osób, co wraz z niżem demograficznym będzie skutkowało zmianą stosunku pracujących osób do osób w wieku poprodukcyjnym co widać na poniższym wykresie. Obecnie na emeryture jednej osoby składają się średnio 4 osoby, za 10 lat będzie to już tylko ok 2,5.




       Skumulowany dług Zusu zwiększy się ponad dwukrotnie  dług publiczny polski wpędzając nasz kraj w spiralę ogromnego zadłużenia(wzrost odsetek) nie będziemy w stanie przy malejącej liczbie osób w wieku produkcyjnym i zwiększającej się liczbie emerytów obsłużyć długu a co dopiero go spłacić. Nastąpi wzrost stóp procentowych co zaowocuje droższymi kredytami.           
       To prowadzi do następującej spirali śmierci: większy dług to wolniejszy wzrost gospodarczy, następuje spadek wpływów podatkowych, rośnie deficyt budżetowy, który odkłada się w postaci jeszcze większego długu, wzrost gospodarczy jeszcze bardziej spada, deficyt jeszcze bardziej rośnie. Ta spirala często kończy się bankructwem kraju. Przy czym bankructwo nie zawsze jest spektakularne, jak w przypadku Argentyny czy Grecji. Często oznacza niewywiązywanie się państwa ze swoich zobowiązań wobec własnych obywateli, np. przez konfiskatę części oszczędności( Odnośnie Cypru- Bank of Cyprus, największy bank wyspy, ogłosił że z depozytów klientów przekraczających €100k   37.5% zostanie zamienione na bezwartościowe akcje bankruta, 22.5% zostanie zaanektowane na dalszą konwersję w przyszłości a jeszcze dalsze 30% zostanie zamrożone. Klient banku został więc obrabowany z 90% swojego depozytu) albo poprzez doprowadzenie do wysokiej inflacji. Wielu ludzi wzięło 20 letnie kredyty na mieszkanie, szykujemy sobie sytuacje identyczna jaka miała miejsce w USA w 2008 roku. Bieżące dochody kolejnego pokolenia w tym moje będą wykorzystywane do obniżenia góry długu spowodowanej niewypłacalnością Zusu. Mimo kosmetycznych reform z 99r systemu emerytalnego w tym momencie już wiemy, że system emerytalny w Polsce jest niewypłacalny. Ale nie o tym temat. Jak ludzie w wieku poprodukcyjnym będą w stanie sobie poradzić na rynku pracy?



          Zobaczmy jak statystycznie polski senior prezentuje się na tle Unii. Znowu szacunki Komisji Europejskiej wskazują, że stosunek liczby emerytów nieaktywnych zawodowo do aktywnych zawodowo wyniesie w 2020 1,20 najwięcej spośród krajów UE, przy średniej 0,80 ,a wśród krajów OECD wynosić będzie 0,60. Co oznacza znowu, że polski ememeryt rencista nie znajdzie w Polsce pracy. Jak możemy to udźwignąć, w jaki sposób wypłacać emerytury i renty, opłacać emerytury i renty.

Co z aktywizacją zawodową seniorów w polsce?
       No cóż nie ma co komentować, jeśli w grupie weikowej 25-34 sytuacja z szkoleniami i aktywizacją zawodową nie wypada tak źle, to już w przedziale wiekowym 55-64 jesteśmy w ogonie EU.
Jako że kobiety żyją dłużej i generalnie są dłużej aktywnie jak wygląda sytuacją szkoleń dla kobiet po 60 roku życia?

Ogólnie sytuacja wśród mężczyzn seniorów sytuacja wygląda podobnie, jesteśmy w ogonie europy.



Co odpowiada za taki stan rzeczy , dlaczego tak wielu ludzi  w tym wieku jest pozbawionych zatrudnienia?Polska należy do krajów gdzie  połowa ludzi powyżej 65 roku życia stwierdza że czuje sie źle, choruje.

Cóż jeżeli nic się nie zmieni, a nic tego nie zapowiada staniemy się małym, biednym, krajem starych schorowanych ludzi. To wszystko to są oficjalne dane niezależnych komisji europejskich. Czyli już wiemy jeden z czynników który pociągnie gospodarkę, jakim jest praca odpada.


Kapitał



       Kapitał zagwarantuje nam rozwój. Jeśli chodzi o kapitał to trzeba inwestować. Gdzie inwestujemy? Infrastruktura. Jedną z głównych barier inwestycyjnych w Polsce to ciągle zła jakość infrastruktury.Drogi. koeleje,elektrownie. Musieliśmy dostać jałumużne od Niemiec, w postaci środków UE aby zacząć autostrady budować, bo w Polsce nie mieliśmy takiego kapitału  Koleje- nitka kolejowa łącząca Rosję z Niemcami biegnie przez Słowację, Czechy, omijając nasz kraj od południa. Z kolei od północy po dnie Bałtyku biegnie gazociąg.W Polsce nie ma wystarczającego kapitału na inwestycje, a krajowe żródło - OFE - jest właśnie wykańczane.  Elektrownie- bo bez prądu nie ma rozwoju  Żeby uruchomić kredyt dla jednej elektrowni musi się zrzucić 10 banków, takie mamy małe banki w stosunku do potrzeb inwestycyjnych! Najgorsze że 2013r. kończy się wiele programów unijnych, pieniądze które były motorem wielu inwestycji się skończyły. Jesteśmy krajem niesamowicie ubogim w kapitał. Wiemy, że praca nie pociągnie, kapitału nie ma. no to może innowacje?



Wiedza

Innowacja  to przede wszystkim sposób na zarabianie dużych pieniędzy.



          Mamy ranking BCG który spośród krajów rozwijających się typuje się przyszłych globalnych challengerów - firmy które osiągną sukces na globalną skalę. Nie ma w tym rankingu żadnej polskiej firmy. Jest firma Węgierska, Malezyjska. Dużo mniejszych gospodarek. Dlaczego Polska nie wydała z siebie żadnej firmy zasługującej na miano challengera. Nie jesteśmy w stanie wejśc na globalne rynki. Możemy znaleźć sporo Polskich firm z sukcesami np. GoodRam, ale nie możemy ich nazwać globalnymi challengerami.



         Wszystkie miary innowacyjnosci gospodarki takie  jak patenty czy liczba publikacji  leza na dnie. Według raportów komisji UE poziom innowacyjnosci polskich firm jak i jego wzrost jest bardzo niski na tle innych krajów UE. W wielu kategoriach wyprzedza na Rumunia o wiele mniejsza gospodarka jak i bardziej zacofany kraj.



          Żeby były innowacje muszą być badania i rozwój, niekoniecznie państwo to musi robić ale przede wszystkim sektor prywatny, ale państwo musi stworzyć odpowiednie warunki do takich działań. W nowoczesnych krajach to firmy prywatne inwestują ogromne pieniądze w badania i rozwój.U nas brak takowych


      Wg OECD wzrost w latach 2015-2025 będzie wynosił w Polsce ok 1,4%  gdzie średnia dla krajów OECD wyniesie 2,1% np Czech 2,3%. Zamiast doganiać kraje zachodu jaka miała sytuacja przez ostanie 20 lat. najbogatsze kraje zaczynają nam uciekać. Różnica między Polską a Niemcami zamiast zmniejszać się, będzie się powiększać.



Koszt pracy

      Kryzys w strefie euro znajduje swoje korzenie w czasie boomów kredytowych (jak w USA) w wielu krajach po wprowadzeniu euro w 1999 roku. Łatwa dostępność kredytów prowadziła do silnego wzrostu popytu w różnych sektorach gospodarki a szczególnie w sektorze mieszkaniowym, ale także zwiększała poziom wydatków publicznych. Inflacja w tych państwach była wyższa niż średnia w strefie euro. Rosnące ceny doprowadziły do ​​wzrostu kosztów i utraty uprzywilejowanej pozycji na rynkach międzynarodowych..
     Ten wykres pokazuje, jak jednostkowe koszty pracy rosły właśnie znacznie szybciej  w krajach obecnie bankrutujących takich jak Grecja i Hiszpania. We Francji i Włoszech(Włoski wykres identyczny jak Francuski), jednostkowe koszty pracy rosły, tylko wtedy gdy płace rosły szybciej niż wydajność. Całkiem inną historie mamy w  Niemczech, gdzie słaby popyt wewnętrzny i ograniczenie wzrostu płac, wysokie stopy procentowe spowodowało obniżenie kosztów pracy, co oznaczało wzrost konkurencyjności, wzrost eksportu i dodatni bilans eksport/import.Celem każdej gospodarki jest nadwyżka eksportu nad importem. Od czasu kryzysu, ceny znacząco rosły, co spowodowało spadek popytu->wzrost bezrobocia. . W tym samym czasie płace w Niemczech rosną znacznie szybciej niż gdzie indziej, to swego rodzaju "korekta" płac jest w tym  momencie w  toku, ale nie została jeszcze zakończona, Zarobki powinny sukcesywnie rosnąć za Odrą jeszcze kilka dobrych lat, a w Polsce siła nabywcza pieniądza sukcesywnie spadać ;(.
       Obecne obniżanie kosztów pracy w Grecji czy Hiszpanii niestety,  wynikała z słabego popytu wewnętrznego i wysokiego bezrobocia(30%) Większość krajów strefy euro musi jeszcze przeprowadzić dalszy pakiet reform strukturalnych (ograniczenie socjalu, restrukturyzacja systemu emerytalnego), aby ich gospodarka była bardziej wydajna w stosunku do płac. Niemcy będą realizować dalsza zrównoważoną politykę,  dostosowywania względnych kosztów pracy i popytu.


Jebana depresja

     Obecnie rząd obniża stopy procentowe, by zmniejszyć obciążenia kredytowe, rozbujać gospodarkę a być może by zachęcić kolejnych idiotów do brania kredytów mieszkaniowych. W tym momencie bańka osiągnęła  szczyt, ceny mieszkań, domów już tylko będą spadać.  Kolejny pomysł na zachęcenie jeszcze w miarę młodych ludzi z zemsty Jaruzela do brania kredytów po "Rodzinie na Swoim" to "Młodzi na swoim" tyle, że w tym wypadku dopłaty mają dotyczyć tylko nowych mieszkań. Czyli już w tym momencie brak najmniejszych skrupułów lobby developerskie stara sie przeforsować program, na który znowu zrzuci się każdy podatnik. A zarobią na tym tylko banki i developerzy. Stracimy my wszyscy, rząd owszem dopłaci do kredytu nawet te 500 zl miesięcznie (50% odsetek),  przez pierwszych 8 lat.  
    "Głównymi beneficjentami programu "Mieszkanie dla młodych" będą deweloperzy, firmy budowlane i banki - uważa... deweloper Kurt Montgomery, prezes poznańskiej firmy Monday Developmentprogramy wspierające jedną grupę są obciążeniem dla pozostałych nabywców. Jako bodziec dla rynku, programy takie działają jak puste kalorie w posiłku, bo pieniądze podatników wpompowane są do gospodarki i rośnie inflacja jednego rodzaju dóbr. Osoby pracujące w danej branży mają więcej pracy, gospodarka się rozkręca, ale kosztem ludzi, którzy nie mieli szczęścia być beneficjentami danego programu. Wszyscy zaciągają większe kredyty, niż gdyby programu nie było, więc obciążenie finansowe i psychicznie społeczeństwa jest większe niż przedtem.Młodzi, którzy podejmą decyzje pod wpływem możliwości skorzystania z programu, kupią mieszkanie po wyższej cenie, więc nominalnie nic nie uzyskają poza ciężarem kredytu".
Źródło: http://wyborcza.biz/finanse/1,108340,13798650,Niech_rzad_zatroszczy_sie_o_bezdomnych.html
 
Nie ma szans by to wszystko nie pierdolnęło.

    JAKIM idiotom trzeba być, aby brać kredyty na x lat na 50 metrowe klitki  po 4000zl za metr w obecnej sytuacji demograficzno-ekonomicznej w naszym kraju przy istniejącej bańce?  Jakim idiotom trzeba być by swoje pieniądze inwestować w piramidy finansowe typu AmberGold czy Finroyal?  Jakim idiotom trzeba być by wierzyć w emerytury, państwową służbę zdrowia?

     Mam nadzieję, że przez kilka lat może do 2019, może do 2021 jakoś ten kraj dotrwa, bo w obecnej sytuacji podzielimy losy Argentyny, Grecji. Ewentualnie czeka nas podobny los do Ukrainy. W czasach ZSRR jedna z bogatszych republik świetnie rozwijająca się" zielona wyspa" dzisiaj jedna wielka bieda. Po rozpadzie UE co nastąpi może za 10 lat może za 15 lat ale na pewno będzie miało miejsce, Polska  stanie się drugą Ukrainą.

   Co  jak co jestem młody, zdrowy, z angielskim nie mam problemów dam sobie radę,wykształcę sie skończę kierunek lekarski i pewnie ucieknę, przed 35 roku życia postawie  co najmniej 250 metrowy dom w Szwajcarii czy na południu Niemiec ,najlepiej blisko Alp, założę rodzinę i jakiś sensowny byt jej zapewnie, ale co ma powiedzieć osoba w wieku 30-40 lat, np pracująca w budżetówce za 2000zl, czy z kredytem na głowie? Być skazanym na wegetację w upadającym kraju?  Smutne i przygnębiające. Cóż zaprezentuję strasznie egoistyczne podejście, ale całkiem logiczne . Wykorzystać "darmową" edukację w Polsce skończyć sensowne techniczne/medyczne studia. Nie trawie w UK tego jedzenia, pogody, ciapatych więc albo uczyć się języka niemieckiego(Austria, Szwajcaria, Niemcy) lub któregoś z krajów skandynawskich i po studiach uciekać za granicę,  by już tam założyć rodzinę i ułożyć sobie życie. Żałuję  że wróciłem do Słupska, jest to jakaś masakra Ani pracy jak w dużym mieście, ani zieleni dookoła jak na wsi.  Rozwalone kamienice, szare gierkowskie bloki, wszędobylskie LIDLe i Biedronki i banki na głównym deptaku, zramolali starzy ludzie i dresy snujące się po centrum, oczojebne billboardy i Golfy II na każdym kroku. Pełno zamkniętych lokali w centrum miasta z kartkami "Do wynajęcia" "Na sprzedaż" a jedyną rozrywką jest tankowanie Harnasia, CH albo Cyfrowy Polsat.

W co może zainwestować taki zwykły robol? Wklejam komentarz z wykopu który kiedyś zapisałem sobie w roboczych i  siadam dalej do książek. JEBANA DEPRESJA

"Grunty i nieruchomości to kiepska inwestycja. Jeżeli mieszkania to tylko w największych miastach i tylko w dobrych miejscach. Wszyscy z Polski spieprzają, kto nie wyjeżdża to ucieka za pracą do największych miast. Jakikolwiek wstrząs ekonomiczny zaleje rynek wtórny mieszkaniami odebranym przez banki bankrutom, bo cała Polska jest pełna młodych ludzi zakredytowanych na 30 lat, bez większych oszczędności, za to przyzwyczajonych do beztroskiej konsumpcji.

Na rynkach akcji i surowców co chwilę są bańki i krachy, bo na świecie są ogromne ilości sztucznie wyprodukowanego papierowego kapitału, które szukają swojego miejsca. Wchodzą na jakiś rynek, pompują go, a potem szybciutko uciekają, zostawiając szaraczków na grubym minusie.

Waluty też kiepsko, bo większość krajów zaczyna wojnę walutową i będzie starało się obniżyć wartość swojej waluty, by pobudzić eksport. Najlepiej szukać tych, którego tego nie robią i mają zdrowe finanse i można trzymać w nich część oszczędności. Ale to też nie jest pozbawione ryzyka.

Jak zawsze w historii, dobrze jest inwestować w siebie i swoje umiejętności, oraz dobre relacje z innymi ludźmi: sąsiadami, rodziną, dobrymi znajomymi. Co by się nie działo to zawsze będą ludzie, którzy mieli trochę więcej szczęścia i będą mogli pomóc tym, którzy mieli go mniej. A tego co ma się w głowie, nikt nam nie zabierze i zawsze się może przydać.

Poza tym warto zainwestować w zdrowie: póki jeszcze służba zdrowia jakoś działa, lepiej zrobić sobie wszystkie badania, wyleczyć zęby, kupić coś zdrowego, jeść warzywa i owoce. Biegać, chodzić na siłownie, pływać -- zdrowo i przyjemnie. Rower to świetna rzecz: każdy kto może powinien jeden posiadać.

1 Bitcoina kupić, na wszelki wypadek. Jak się Bitcoin zawali to go nie szkoda, a jak się przyjmie (np. podczas niewydolności systemu bankowego), to zyski mogą być potężne.

Jak ktoś ma dużo kasy i możliwości przechowywania, to dobrze mieć trochę złota. Ale tylko fizycznego. Złoto przechowywane u kogoś, albo jakieś kwity na złoto to zwykły papier do podcierania tyłka."


Do tego nauczyć się myśleć,znaleźć sobie cele, określić marzenia i do nich dążyć. Przeczytać "Nowy wspaniały świat", niestety wizja Aldusa Huxleya właśnie się spełnia, "1984" Orwella, do tego "451 stopni fahrenheita".



http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=_AD3XqEGDIg#at=141
 "Z premedytacją wierzymy w kłamstwa, wiedząc że nie są prawdą. Przykłady z naszego codziennego życia. Muszę być piękny, by być szczęśliwym. Potrzebuję operacji, by być pięknym. Muszę być szczupły, sławny, modny. Obecnie wszystkim młodym mężczyznom mówi się, że kobiety to dziwki, kurwy, coś co można spuścić w kiblu, pobić, poniżać. To reklamowy holokaust. Przez cała dobę przez resztę naszego życia  sztaby PR ciężko pracują ogłupiając nas na śmierć. Więc, żeby się obronić przeciw wchłanianiu tych bzdur do naszych procesów myślowych musimy nauczyć się czytać, stymulować własną wyobraźnię. Pielęgnować własną świadomość. Nasz system przekonań i wartości. Wszyscy potrzebujemy tych umiejętności, by bronić się, zachować nasze umysły. " 


Źródło:
http://www.gus.pl/
http://www.oecd.org/
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/bip/BIP_raport_2010-2011.pdf
http://www.stat.gov.pl/PI_gus/ludnosc_piramida/start.htm























piątek, 1 lutego 2013

Jestem uzależniony



Przed świtem przemierzałem kolejne trasy,
poznając miejsca, o których istnieniu nie wiedziałem.
Pobiegłem na księżyc i z powrotem.

Ścigałem się z psami z sąsiedztwa.

Słuchałem głosu w mojej głowie…

Gdy traciłem siły niosła mnie muzyka.

Zmierzyłem się ze swoim wczorajszym dniem.

Mając u boku cały świat.

Najpierw ważne były metry, potem kilometry, a na końcu charakter.

Zainspirował mnie wyższy cel.

Uniosłem się nad światem i wróciłem zmieniony.




Budzik. Z ogromnym wysiłkiem otwieram oczy. Piata rano. Na termometrze za oknem pierwsze przymrozki. Siadam przy stercie ciuchów do biegania. Siedzę tak kilka minut. To walka z samym sobą. Przecież nie muszę wyłazić na ten ziąb  mogę wrócić do ciepłego łóżka i spać. W końcu zwyciężam w tej walce. Zaczynam się ubierać. Muszę się spieszyć. Chcę zrobić chociaż te 12 km. Po wyjściu z bloku czuję bolesne ukąszenie zimna. Za kilka minut rozgrzeję się, ale teraz czuję się okropnie.Przenikliwy chłód będzie mi towarzyszył jeszcze kilkanaście minut zanim się nie rozgrzeje.Najpierw szczypie twarz, po kilkuset metrach drętwieją stopy i uda. Z jednej strony za ciepło by ubierać za grubo, bo w trakcie treningu się zapocimy, a z drugiej strony przy pierwszych kilometrach zamarzasz. Miałem dziś zrobić ciągły  ale porzucam ten zamiar. Samo wyjście z domu w tych warunkach jest wystarczającym wysiłkiem, nie jestem wystarczająco twardy aby zmusić się jeszcze do szybkiego biegu.Podczas powrotnego truchtu do domu muszę się zatrzymać  z powodu czerwonego światła na skrzyżowaniu. Czekając, rozglądam się na wokół. W oknie swojego mieszkania jakiś gość  stoi w pidżamie z szklanka pewnie gorącej kawy, spogląda na mnie z zaciekawieniem. W oknie jednej z wystaw sklepowych widzę swoje odbicie.  Oszroniona czapka, czerwone policzki, szron na brwiach i bluzie . Jest za piętnaście siódma.
Czy ja jestem normalny?

Czy to nie takie zwykłe uzależnienie, tylko ze w pozytywnym tego słowa znaczeniu.  Bez codziennej dawki endorfin nie potrafię w pełni funkcjonować. Gdy nie biegam, wpadam w stan melancholii, depresji, nic mi się nie chce, nie planuje, nie marze.Ponoć gdy człowiek przestaje marzyć to umiera. Ja po prostu umieram.

czwartek, 31 stycznia 2013

HIIT a HGH



Ogólne skracanie telomerów przy podziałach komórkowych jest skorelowane z wiekiem i nie tak dawno temu sądzono,że jest to własnie główna przyczyna starzenia się organizmu. Przeprowadzono badania mające na celu stwierdzenie wpływu treningów interwałowych na szybkość skracania telomerów. Bardzo ciekawe wyniki badan i wnioski można przeczytać w  Mechanisms of Aging na temat przedziałowego treningu o wysokiej intensywność tzw. HIIT.

Wyniki są zaskakujące , gdyż stwierdzono u osób stosujących szybkie o wysokiej intensywności treningi  wyraźne zmniejszenie skracania się telomerów wraz z wiekiem.

Cytaty:

     "Wyniki niniejszego badania dowodzą, że długość telomerów w komórkach leukocytów (LTL) jest związane z regularnym  ćwiczeniami aerobowymi o maksymalnej wydolności tlenowej ćwiczeń ze starzeniem zdrowych ludzi."

     "LTL nie zależy od statusu aerobowych ćwiczeń wśród młodych osób, przypuszczalnie dlatego, że TL jest nienaruszona (czyli już normalnie) w osiadłych zdrowych młodych dorosłych."

     "Jednakże, jak skraca LTL z procesem starzenia wydaje się, że utrzymanie tlenowa, wyprodukowany przez przewlekłą forsownych ćwiczeń i odzwierciedlonych wyższym VO2max, działa w celu zachowania Lt."


     ... "Nasze wyniki wskazują, że długość telomerów leukocytów (LTL) jest zachowany u zdrowych starszych osób, którzy wykonują intensywne ćwiczenia aerobowe i jest pozytywnie związane maksymalnej wydolności tlenowej ćwiczeń. To może stanowić nową molekularny mechanizm leżący u podstaw "anty-aging" skutki utrzymania wysokiej wydolności tlenowej. "

Ale to nie wszystko.


Trening o wysokiej intensywności np.: HIIT również zwiększa syntezę ludzkiego hormon wzrostu (HGH).  W badaniach przeprowadzonych przez Sports Medicine wynika, że "wysiłek powyżej progu mleczanowego, przez 10 minut stanowi największy bodziec do syntezy HGH."


Przytoczone powyżej przez mnie fakty, zdają sie potwierdzać niesamowite właściwości ćwiczeń interwałowych o wysokiej intensywności. Jest to  do niedawna powszechnie ignorowana technika ćwiczeń, na rzecz chociażby splita.

Dwoma podstawowymi skutkami  tego rodzaju treningu są:


  1. Zmniejszone skracanie się wraz z wiekiem  telomerów,
  2. Zwiększona produkcja ludzkiego hormonu wzrostu (HGH),



Czym są telomery?


Twoje ciało składa się z około 10 bilionów komórek, a według jednej z teorii, starzejemy się ponieważ nasze komórki się starzeją. Dlatego też, jeśli można kontrolować proces starzenia się w komórkach, powinieneś być w stanie kontrolować proces ogólnego starzenie się organizmu.
Wielu naukowców zgadza się, że takie podejście jest bez wątpienia jednym z najbardziej ekscytujących metod który umożłiwi nie tylko spowolnienie procesu starzenia się, ale jego odwrócenie.


Źródło: Wikipdia
Każda  komórka ma jądro, które zawiera chromosomy, które z kolei zawierają nasze geny. Chromosom składa się z dwóch ramion, a każde ramię zawiera jedną cząsteczkę DNA, która jest zasadniczo upakowana i "zawinięta" wokół białek zwanych histonami.Typowa cząsteczka DNA składa z 100 milionów histonów, a na samym końcu każdego ramienia chromosomu znajduję sie telomer - wielokrotnie powtórzone krótkie sekwencje kilku nukleotydów(w podręczniku od biologii dla szkół średnich Operonu porównano je do skuwek na sznurowadłach, zabezpieczających sznurowadła przed skróceniem i strzępieniem). Jednak telomery skracają się za każdym podziałem komórki w procesie replikacji DNA. Telomery stanowią taki bufor bezpieczeństwa,niczego nie kodują, ale chronią przed uszkodzeniem właściwy kod DNA, ważne jest , że położone nieco dalej geny nie są narażone na skrócenia i uszkodzenia. Co ciekawe w komórkach nowotworowych aktywny jest specyficzny enzym zwany telomerazą który odbudowuje skrócone telomery, dzięki czemu komórki nowotworowe są praktycznie nieśmiertelne i mogą się dzielić w nieskończoność, nie mają jak np. komórki ludzkiego organizmu określonej liczby podziału w swoim życiu.

Około 15.000 histonów możemy naliczyć w "świeżym" telomerze, ale kiedy ilość histonów dochodzi do 5,000 komórka ulega apoptozie.Dlatego nawet z doskonałą dietą i programem ćwiczeń nikt nie żyje 140 lat.

Jednak ekspozycja naszych organizmów na wolne rodniki, tłuszcze trans, palenie tytoniu i innego rodzaju  toksyny  rzeczywiście przyspiesza ten podstawowy proces starzenia, czyli skracania się telomerów,  więc można umrzeć przez "starość" w wieku 70 lat.

Wcześniej panował pogląd, że  proces skracania telomerów nie może być przyspieszony, czy zatrzymany przez dietę czy ćwiczenia fizyczne. Jednak w ciągu ostatnich 10 lat wiele badań obala ten mit i zarówno dieta jak i treningi rzeczywiście wpływają na szybkość skracanie się telomerów!



HGH a HIIT

Skuteczność tej formy treningu jest uwarunkowana jak wyżej napisałem przez wzrost syntezy HGH. Badanie to,zostało opublikowane w 2003 roku,  "intensywne treningi powyżej progu mleczanowego przez minimum 10 minut, stanowią największy bodziec do sekrecji hormonu wzrostu."
Inne badanie opublikowane w 2002 również potwierdza że istnieje "zależność liniowa między  ostrym wzrostem uwalniania HGH i intensywności treningu." U młodych kobiet, "regularny trening aerobowy o intensywności powyżej progu mleczanowego powodowało 2-krotne zwiększenie stężenia hormonu wzrostu  w ciągu 24-godzin." Co oznacza, że HIIT wykonywany 3 razy w tygodniu w sesjach 20 minutowych wyraźnie poprawi wyniki, nieistotne czy w dyscyplinach siłowych, czy wytrzymałościowych
HGH jest  fundamentalnym bodźcem biochemicznych leżącym u podstaw syntezy komórek mięśniowych,nerwowych i skutecznego spalania nadwyżek tłuszczu. Jeśli jesteś po trzydziestce, zwłaszcza jeśli prowadzisz  siedzący tryb życia, to najprawdopodobniej masz niedobory tego hormonu. Wraz zmniejszeniem poziomu HGH, twój poziom insulinopodobnego czynnika wzrostu (IGF-1) również maleje. Według badań opublikowanych w 2008 r., dwa czynniki ściśle powiązane z  zwiększoną żywotnością zwierząt to ograniczenia kaloryczne i wzrost HGH/IGF.



"U ludzi, a także innych gatunków, obniżenie  HGH/IGF-1 jest skorelowana z większą procentową masą tłuszczu tzw.trzewnego, zmniejszeniem masy mięśniowej i tkanki kostnej, zmniejszeniem sprawności fizycznej, zmniejszeniem odporność i fizjologicznym spadkiem androgenów i estrogenów"

Źródło:https://physsportsmed.org/doi/10.3810/psm.2011.09.1933

W skanie MRI od góry mamy przekrój  uda(widać kość,mięsień czwrogłowy i dwuglowy) 40 letniego triathlonisty, niżej 74-letniego człowieka prowadzącego "normalny" tryb życia i na samym dole skan  74-letniego triathlonisty. Wyraźnie  widać różny stosunek tkanki mięśniowej , masy kostnej do tkanki tłuszczowej.













HIIT

Jeśli przyjrzeć się dzieciom (i większości zwierząt), zobaczysz doskonałe przykłady ruchu naturalnego. Nie maratony, ale urywany sprint przy wysokich prędkościach w krótkich okresach czasu. Dlatego HIIT jest tak skuteczny, zasadniczo jest to ruch instynktowny. Ciało jest przeznaczone do tego rodzaju ruchu, a w odpowiedzi wytwarza hormon wzrostu! HGH jest to, co pomaga dzieciom rozwijać się a w dorosłym życiu  pomaga utrzymać optymalne zdrowie i młodzieńczy wigor.Aby lepiej zrozumieć korzyści płynące z HIIT, trzeba najpierw zrozumieć, że masz trzy różne typy włókien mięśniowych:


  • czerwone (wolno kurczliwe) Pobudzane przez długi spokojny jednostajny wysiłek (np.wolny kilkugodzinny bieg)spalają glikogen zmagazynowany mięśniach i  wątrobie, wcześniej rozbity do glukozy.
  • czerwone (szybko kurczliwe). Np. sprint. Aktywność do 10 sekund.Wysoka aktywność ATP-azy miofibrylowej.
  • białe (bardzo szybko kurczliwe) Np. Rzut oszczepem. do 1 sekundy. Najwyższe powinowactwo do ATP



Na syntezę HGH mają wpływ tylko mięśnie białe tzw, szybkokurczliwe. Niestety, większość ludzi, w tym wielu amatorskich sportowców dyscyplin wytrzymałościowych ,np. maratończycy, stosują jednostki treningowe, które w długim okresie czasu mogą powodować zmniejszenie lub zanik szybkokurczliwych mięśni. Należy zrozumieć, że  tradycyjnie wykonywane treningi cardio typu aerobik,pilates również w niedostateczny sposób pobudza włókna szybkokurczliwe i własnie tu nam z pomocą przychodzi HIIT. Który ze wzgledu na swoja mała objętość trenignową trwa do 30 minut i można go z łatwością w swój plan treningowy. na szczęście  wraz z postępem badań coraz więcej trenerów i autorów zwraca uwagę na ten problem. 

Zaletą HIIT  jest to, że można je wykonać z każdym rodzajem ćwiczeń; z wyposażeniem lub bez. Tak więc, mając jednocześnie dostęp do siłowni  zapewni Ci większy wybór opcji. Można równie łatwo wykonać HIIT przez sprinty,jazdę na rowerku czy na siłowni.
Kluczem do wykonywania HIIT właściwie jest umiejętne podniesienia tętna aby osiągnąć próg mleczanowy. Przez 20 do 30 sekund wykonujemy bardzo intensywny wysiłek, musimy czuć palenie mięśnia,jęczeć z bólu, ledwo oddychać, a następnie przez 90 sekund odpoczywamy. Cykl powtarzamy osiem razy. 

Przykładowy HIIT dla początkujących na rowerku stacjonarnym może wyglądać tak, jdnak trzeba zwrócić uwagę, że osoba o słabej kondycji nie będzie w stanie wykonać tego prostego treningu, nie będzie w stanie utrzymać 86%HR/Max przez 30 sekund:

  1. Rozgrzewka  trzy minuty na poziomie 60%-70% HR/Max
  2. Następnie przez 30 sekund musimy osiągnąć tętno powyżej 86%HR/Max
  3. Odpoczynek 90 sekund, ciągle pedałujemy, ale w wolniejszym tempie i mniejszym oporze,tętno zbijamy do 70%HR/Max
  4. Powtórzamy cykl 8 razy
  5.  Należy również zauważyć, że próg beztlenowy rośnie z każdym powtórzeniem.



Powinniśmy spodziewać się poniższych skutków.

  • Z powodu długu tlenowego będziesz bardzo ciężko oddychać
  • Zaczniesz się obficie pocić. Typowo występuje w trzecim, drugim cyklu.
  • Wzrost temperatury ciała
  • Wzrost stężenia kwasu mlekowego i uczucie palenia mięśnia
Trzeba być świadomym aktualnej kondycji, na początku gdy nie znamy dokładnie reakcji naszego ciała niezwykle przydatny okaże się tutaj pulsometr, dzięki któremu bez problemu wyznaczymy odpowiednie strefy. Należy także pamiętać, że istnieje tempo optymalne. Jest to całkowicie indywidualnie, ze względu na  aktualny poziom sprawności. Niektórzy z  mogą osiągnąć swój anaboliczny próg maszerując w szybkim tempie, podczas gdy sprawniejsze osoby   będą wypruwać sobie flaki na bieżni czy siłowni.

Przy regularnych ćwiczeniach 2 razy w tygodniu zaobserwowano następujące skutki:
  • Zmniejszenie tkanki tłuszczowej
  • Poprawa napięcia mięśniowego
  • Jędrniejsza skóra i redukcja zmarszczek
  • Zwiększenie energii i popędu seksualnego:-)
  • Zwiększenie szybkości
  • Zdolność do osiągnięcia swoich celów treningowych szybciej, zarówno w dyscyplinach siłowych jak i wytrzymałościowych



Oprócz treningów HIIT warto zwrócić uwagę jeszcze na kilka kwestii, które  pomogą w optymalizacji syntey HGH , takie jak:


  • Unikanie tłustego posiłku przed treningiem
  • Picie dużej ilości wody
  • Jedzenie dużo warzyw i wysokiej jakości białka
  • Optymalizacja poziomu witaminy D.
  • Unikanie cukru, zwłaszcza fruktozy w posiłku potreningowym
  • Ostatnia część jest absolutnie kluczowa.

Jeśli zjemy cukier lub fruktozę, zwłaszcza w ciągu dwóch godzin po wysiłku, zwiększymy poziom somatostatyny co z kolei obniżysyntezę hormonu wzrostu! Jest to jeszcze jeden powód, aby uniknać  komercyjnych tanich napojów izotonicznych,energy drinków, ponieważ większość z nich jest słodzona syropem glukozowo-fruktozowym który niweluje wiele korzyści z ćwiczeń, w tym syntezę HGH.

HIIT jest niesamowicie pomocną zbawienną jednostką treningową pozwalającą w przypadku osób takich jak ja "bawiących" sie w wszelkiego sporty wytrzymałoście w łatwy,szybki i przyjemny sposób zwiększyć sekrecję hgh i wpłynąć na utrzymanie mięśni szybkokurczliwych na zadowalającym poziomie. Przez włączenie go do swojego planu  i unikając tych  samych ćwiczeń przez cały czas będziesz dostarczać organizmowi różnorodnych bodźców, których potrzebuje do wzrostu.

Źródła:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19841742
http://www.hghmagazine.com/2-habits-that-immediately-stop-your-natural-hgh-production/
http://jap.physiology.org/cgi/content/abstract/01106.2009v1
http://www.cell.com/cell-stem-cell/fulltext/S1934-5909%2810%2900171-2
https://ufandshands.org/news/2010/uf-strength-science-lab-training-system-promises-shorter-more-intense-workouts